piątek, 10 kwietnia, 2020

Jeden lot przekierowany a drugi opóźniony o blisko półtorej godziny. To efekt mgły, która spowiła lubelskie lotnisko.

Pasażerowie podróżujący z lubelskiego lotniska muszą liczyć się ze sporymi utrudnieniami. Powodem złe warunki atmosferyczne. Kilka minut po godzinie 21 widzialność wzdłuż pasa wynosiła 150 metrów, a widzialność pionowa zaledwie 30 metrów. Aby samolot mógł w pełni skorzystać z pomocy systemu ILS CAT II, który działa na lotnisku, minimalne parametry powinny wynosić odpowiednio 300 i 60 metrów.

Samolot linii Ryanair, który przyleciał z Londynu Stansted krążył kilkadziesiąt minut nad lotniskiem. Jednak będąc na podejściu do pasa, pilot nie zdecydował się na dokończenie lądowania. Maszyna odleciała do Modlina. Pasażerowie zostaną przetransportowani na podwarszawskie lotnisko.

Z kolei lot linii Wizz Air z Londynu Luton po blisko półtorej godziny w powietrzu, wykonując kręgi nad Lublinem wylądował na lubelskim lotnisku.

Banner Content

0 Komentarzy

Zostaw komentarz