Lubelskie lotnisko analizuje koncepcję CPK

Przepustowość warszawskiego lotniska im. F. Chopina zbliża się do granic. Szacuje się, że po 2022 r. port nie będzie w stanie obsługiwać dodatkowych pasażerów. Odpowiedzią na zwiększające się zapotrzebowanie ma być budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK), który już w 2027 r. miałby rozpocząć swoją działalność. W raporcie przygotowanym przez Port Lotniczy Lublin, eksperci przeanalizowali słabe i mocne strony tego projektu.

Dostrzegamy zasadność pilnych inwestycji w rozwój portów lotniczych. Dotyczy to również Warszawy, która stała się regionalnym centrum biznesu w Europie Środkowo-Wschodniej. – podkreśla Krzysztof Wójtowicz, prezes Portu Lotniczego Lublin. Czy jednak koncepcja CPK ma szansę odnieść sukces?

CPK to nie tylko lotnisko

Rządowe plany budowy CPK to gigantycznych rozmiarów inwestycje, które według założeń, w znakomitej części, mają zostać zrealizowane do 2027 r. Koncepcja CPK, oprócz planu budowy portu lotniczego na miarę największych na świecie, zakłada także rozwój komponentu infrastrukturalnego. Planowana jest budowa węzła kolejowego i ponad 900 km nowych linii kolejowych, a także rozbudowa infrastruktury drogowej – ma powstać od 65 do 250 km nowych dróg. Inwestycje te mają pozwolić na realizację jednego z podstawowych założeń CPK – umożliwienie dojazdu do lotniska z największych miast w Polsce w czasie nie dłuższym niż 120 min. W otoczeniu lotniska powstać ma tzw. „Airport City” z hotelami, terenami wystawowymi, kongresowymi, czy siedzibami firm. Budowa CPK ma także umocnić pozycję PLL LOT na rynku, czyniąc go głównym przewoźnikiem w Europie Środkowo Wschodniej, a Warszawę biznesowym centrum tego regionu.

A jak CPK oceniają eksperci rynku?

Eksperci zgodnie potwierdzają konieczność zwiększenia przepustowości portów lotniczych obsługujących aglomerację warszawską. – Zgadzamy się, że w oparciu o bieżące prognozy, obecne warunki na Lotnisku Chopina sprawią, że coraz trudniej będzie dostosować się do obsługi przewidywanego ruchu ze stolicy. – zaznacza Frank Wagner, Country Manager Lufthansa Group w Polsce. Podobnego zdania jest Ireneusz Dylczyk, dyrektor handlowy Portu Lotniczego Lublin – Budowa nowego lotniska dla Warszawy, zwłaszcza w kontekście szybko rozwijającego się polskiego narodowego przewoźnika, wydaje się uzasadniona. Otwartą kwestią jednak jest rola tej inwestycji w kontekście funkcjonowania pozostałych lotnisk w Polsce oraz jej skali. – podkreśla Ireneusz Dylczyk.

Według Patricka Zeunera, Head of Airport Partnerships Kiwi.com, projekt nowego lotniska to umożliwienie obsługi większej sieci połączeń międzynarodowych. – Budowa CPK, to przede wszystkim szansa rozwoju dla PLL LOT, uzależniona w dużej mierze od strategii biznesowej tego lotniska. Jednak przyjmując za oczywiste, że dominujący, centralny port lotniczy, będzie koncentrować się na obsłudze ruchu transferowego (HUB), to PLL LOT tylko na tym skorzystają. Zwiększą rentowność połączeń transferowych i zapewnią swobodny przepływ pasażerów. – zaznacza Patrick Zeuner.

CPK – wielkie lotnisko, które może nie wykorzystać swojego potencjału

CPK docelowo ma obsługiwać 100 mln pasażerów rocznie, czyli tyle ile obecnie największe lotnisko na świecie, w Atlancie, wspierane przez drugą linię lotniczą świata – Delta Air Lines. CPK będzie zasilany przez PLL LOT, które w 2018 r. obsłużyło niespełna 9 mln pasażerów. Jak podkreśla Ireneusz Dylczyk, istnieje realna możliwość niewykorzystania przepustowości portu, co potwierdzają obliczenia Urzędu Lotnictwa Cywilnego odnośnie liczby pasażerów lotniczych w Polsce. – Obecnie forsowana jest koncepcja „megalotniska” o przepustowości znacząco przewyższającej nie tylko wielkość ruchu w Warszawie, ale też w Polsce, także w planowanym roku uruchomienia tego lotniska. – wskazuje Ireneusz Dylczyk.

Co więcej, założenia CPK nie uwzględniają czynników ekonomicznych, jak cykle koniunkturalne i starzenie się społeczeństwa, a autorzy projektu optymistycznie prognozują terminowość realizacji prac inwestycyjnych. Warto w tym miejscu zauważyć, że do dziś nie powstały wszystkie projekty drogowe, które były w planach rządowych na Euro 2012 i ciężko oczekiwać od firm budowlanych terminowości w obecnie trudnym dla branży okresie.

Koncepcja budowy CPK, wbrew wstępnym założeniom pomysłodawców o eliminacji wykluczenia komunikacyjnego, może także negatywnie wpłynąć na rozwój regionów. Miejscowości bardziej oddalone od centralnych inwestycji komunikacyjnych, posiadające mniejsze porty lotnicze osłabiane działalnością CPK, będą mniej atrakcyjne dla potencjalnych inwestorów. Koncepcja CPK nie uwzględnia również możliwości zmiany modelu konkurencji rynkowej. W wyniku rozbudowy infrastruktury, zmodernizowany komponent kolejowy będzie dowozić pasażerów szybciej nie tylko do CPK, ale także do miast posiadających porty lotnicze będące bezpośrednią jego konkurencją (jak np. Kraków i Katowice). – Prognozy ruchu, na których opiera się projekt i skala nowego lotniska, zakładają nie tylko niezakłócony rozwój ruchu i głównego przewoźnika, ale też brak jakiegokolwiek wpływu konkurencyjnych projektów na tak dynamiczny rozwój polskiego rynku. – dodaje Ireneusz Dylczyk.

***

Port Lotniczy Lublin rozpoczął działalność w grudniu 2012 roku. Od tego momentu regularnie wzrasta liczba pasażerów obsługiwanych przez lotnisko, która w 2018 roku przekroczyła 455 tys. osób. Lotnisko, znajdujące się w Świdniku, obsługuje aglomerację lubelską, stanowiąc katalizator rozwoju gospodarczego regionu (m.in. rozwój turystyki przyjazdowej). Obszar oddziaływania lotniska obejmuje także Białoruś oraz Ukrainę Zachodnią. Port Lotniczy Lublin współpracuje z takimi przewoźnikami jak WizzAir, Ryanair, PLL LOT czy TUI Fly.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *